00:00:20:ZAKOCHANY KUNDEL II|PRZYGODY CHAPSA
00:00:22:W tym maym, nie za duym, nie za maym
00:00:28:Wspaniaym, zawsze przyjaznym
00:00:31:Miasteczku starej Nowej Anglii
00:00:35:Witamy
00:00:37:Jeli jeste tu pierwszy raz |i czujesz si nieswojo
00:00:42:Nie masz si czym martwi w tym przyjaznym
00:00:45:Miasteczku w starej Nowej Anglii
00:00:49:Witamy
00:00:51:Witamy
00:00:55:Na naszym pikniku rodzinnym
00:00:58:W dniu czwartego lipca
00:01:02:W Dniu Niepodlegoci
00:01:11:Ciociu Saro! |Czy zobaczymy ci pojutrze na pikniku?
00:01:15:Oczywicie! |Moje cudowne kociaczki kochaj ten dzie.
00:01:20:Czy to kto nieznajomy, |czy sasiad mieszkajcy obok,
00:01:22:Radonie bdziemy pracowa
00:01:28:- C za pikny widok!|- Danie w witecznym nastroju!
00:01:33:A kiedy skoczymy nie poznasz tego miejsca
00:01:37:Na naszym pikniku rodzinnym
00:01:40:Czwartego lipca
00:01:43:W Dniu Niepodlegoci
00:01:50:Wszdzie czu podekscytowanie
00:01:52:Dzieci biegaj w okoo
00:01:55:Bo si wszyscy przygotowujemy
00:01:58:Do tego jedynego w roku dnia
00:02:00:I nie moemy si ju doczeka
00:02:03:To jak Boe Narodzenie w lipcu
00:02:05:Spdzamy niecierpliwie czas czekajc
00:02:08:Na ten cudowny, cudowny
00:02:12:Cudowny dzie.
00:02:17:Nie moemy si doczeka, |aby wykpa si i ubra
00:02:20:- Kochamy pikniki, przysigamy |- Tak
00:02:23:Z Darling i Jimem
00:02:25:Mamy dom, z ktrego nigdy nie uciekniemy,
00:02:30:yjemy w nim szczliwie
00:02:35:w tym wspaniay, nie za duym,
00:02:38:Wielkim, maym, przytulnym
00:02:40:Wielkim, maym
00:02:43:Zawsze kochajcym
00:02:46:Starym Nowoangielskim domu
00:02:50:W naszym nie za duym, nie za maym
00:02:53:Wspaniaym, maym, zawsze przyjaznym
00:02:56:Starym Nowoangielskim miecie
00:03:01:Witamy
00:03:03:Witamy
00:03:06:Witamy
00:03:10:Witamy
00:03:13:No dobrze, pora na kpiel, |woda ju czeka.
00:03:17:Cudownie, uwielbiam kpiele.
00:03:20:- Dziki nim moje futerko |jest tak cudownie mikkie.|- Tak!
00:03:25:- Ja pierwsza!|- Nie, ja pierwsza!|- Nie, nie ty! Poczekaj chwil!
00:03:29:Fuj! Nie cierpi kpieli.
00:03:31:Znw to samo, Scamp.| Jeli mieszkasz w domu musisz by czysty.
00:03:35:C, dlatego jestem zadowolony| z bycia dzikim psem.
00:03:44:Scamp, nie powiniene wchodzi na meble.
00:03:47:Zejd zanim co zniszczycz.
00:03:51:Hej, zrbmy co co robi psy, h? Tato.
00:03:53:No wiesz... zakopmy ko...
00:03:55:powyrywajmy kwiatki, pogomy koty.
00:03:59:Scamp, uspokuj si. |Bo narobisz kopotw.
00:04:03:- Mam ci!|- Tato!
00:04:12:Tramp? |Mam nadziej, e nie robisz baaganu.
00:04:16:No dobrze. Pora si uspokoi.
00:04:19:Dlaczego nie pjdziesz| pobawi si z juniorem?
00:04:28:Scamp bawi!
00:04:33:Scamp!
00:04:35:Zobacz co zrobie z moim |ulubionym kapeluszem.
00:04:38:Gdybym powiedzia ci tylko raz. |Ale mwiem ci ju tysice razy. |Nie!
00:04:45:Zobaczmy czy umiesz by spokojny| wystarczajco dugo aby wzi kapiel.
00:04:48:Whoo-oo. Niedobry Scamp.
00:04:51:Scamp, przesta si wierci.
00:04:55:Niedobry Scamp.| Niedobry, niedobry, niedobry Scamp.
00:05:01:Najwysza pora eby si uspokoi.
00:05:04:- Gotowe.
00:05:06:- Scamp!
00:05:08:Bawi pik!
00:05:11:Hej, wracaj!
00:05:15:Scamp, zap pik.
00:05:20:Wracaj tu natychmiast!
00:05:23:Nie, nie, nie, nie, nie.|O nie!
00:05:26:Tak! Tak!
00:05:29:Scamp! Scamp!
00:05:33:- Bawi pik!|- Scamp! O nie.
00:05:37:- Co za baagan.
00:05:40:Tym razem posune si za daleko. |Nie pozostawie mi wyboru.
00:05:49:Niektre psy trudno sie ucz.
00:05:52:Moe zaoenie ci acucha| nauczy ci czego.
00:05:56:Przykro mi, stary...
00:05:58:...ale nie mam pojcia |co innego mgbym zrobi.
00:06:03:- Potraktowa go we waciwy sposb.|- On jest niereformowalny.
00:06:06:- Sam tego chcia. |- Teraz potrzebujemy nastpnej kpieli.
00:06:10:- Ja pierwsza! |- Nie, ja pierwsza! |- Ty pierwsza! To znaczy, nie, nie, nie...
00:06:22:Tramp?
00:06:31:Najlepsz rzecz jak Jim mg zrobi dla naszego chopca by uwizanie go.
00:06:35:O, Tramp. |On niegdy przedtem nie by uwizany.
00:06:39:Przecie on jest jeszcze szczeniakiem.
00:06:41:Musi si nauczy regu ycia w domu.
00:06:44:elazna dyscyplina |przemieni szczeniaka w psa.
00:06:47:- Ty zmienie si |w cakiem przyzwoitego psa. |- Tak, goobeczko, ale spotkaem ciebie.
00:06:52:I gdyby nie ty nie bybym tym, kim jestem.
00:06:56:Ja tylko staram si go ochroni.
00:06:59:Pewnego dnia zrozumie.
00:07:03:Moe bdzie musia zrozumie dzisiaj.
00:07:19:Pomylaem, e moesz by godny.
00:07:24:Przykro mi, stary. Musisz si |tylko troch uoy. To wszystko.
00:07:28:Zawsze jestem o wszystko obwiniany.
00:07:31:Czasami trudno by domowym psem.
00:07:34:Po prostu musisz przestrzega regu.
00:07:37:Ale ja chc y jak dziki pies, chc by wolny.
00:07:41:Synu, wiat poza domem jest peen puapek.
00:07:45:A tutaj wszyscy ci kochaj.
00:07:49:Pki robi co mi si kae.
00:07:54:Tato, ja po prostu czuj, e nie pasuj tutaj.
00:07:58:Nigdy nie czue si w taki sposb?
00:08:00:Kiedy byem w twoim wieku byem taki sam.
00:08:04:Nigdy nie bye taki jak ja.
00:08:09:Zawsze bye psem domowym. |Skd wic moesz wiedzie?
00:08:12:O, zdziwiby si.
00:08:15:Scamp, ja tylko chc ci ochroni.
00:08:18:- Przez uwizanie mnie do acucha? |- Takie s reguy synu.
00:08:21:Cigle tylko sysz "Reguy, reguy, reguy"!
00:08:25:"Nie rb tego i nie rb tamtego"!
00:08:27:Po co sa zby i pazury |jeli nigdy si ich nie uywa?
00:08:33:- Przesta wy! |- Nie mog si powstrzyma, tato ! |Dzikie psy wyj do ksiyca!
00:08:37:Nie bdzie dzikich psw w tej rodzinie!
00:08:40:A moe ja nie chc by w tej rodzinie!
00:08:43:Chcesz czy nie chcesz jeste jej czci.
00:08:46:I zanim nie zaczniesz tak postpowa bdziesz musia...
00:08:48:spdzi tutaj kad noc!
00:09:29:Hej, Angel!
00:09:32:Dlaczego nie wyjdziesz do nas?
00:09:35:Nie mog.
00:09:37:- Szczeniak jest uwizany. |- Wracaj, parszywy kunlu!
00:09:45:Zatrzymaj si, ebym mg ci zapa.
00:09:49:Gdzie jeste?
00:09:52:Co do...
00:09:56:Hej. Zostaw to!
00:10:00:Zniewaenie funkcjonariusza pastwowego... |Ooo, no dalej. To nie fair.
00:10:18:No dalej. Oddaj to.
00:10:23:Hej! O, to...
00:10:25:Hej, pu to!
00:10:31:Hej, mam ci! Koniec z tob.
00:10:51:Kolego, kiedy si uwolni, zrobi co nieprzyjemnego.
00:10:57:Zamierzam ci zapa...
00:11:03:Wy mae diaby! |Zobaczycie czym jest szalestwo!
00:11:09:Jeszcze was zapi, huligani!
00:11:16:O, no dalej!
00:11:36:Daleko std jest miejsce, w ktrym chc by
00:11:40:Daleko std wolny jak wiatr
00:11:43:Nikt mnie nie zapie, nikt mnie nie zrani
00:11:47:Niczyje mydo i drapicy grzebie
00:11:49:Kpiele i czesanie
00:11:54:wiat bez obowizkw
00:11:58:Gdzie mgbym biega wolny
00:12:02:I by z prawdziwymi psami
00:12:05:Kto je przyprowadzi do mnie
00:12:10:Bez cian i granic
00:12:14:Gdzie mog by wolny
00:12:18:wiat bez cian i obowizkw
00:12:22:To jest dokadnie
00:12:24:Gdzie chc by
00:12:34:Ten szczeniak nie chce przespa swego ycia
00:12:38:Na jakiej sofie,|tak jak jego ojciec
00:12:42:Za duo koci do zjedzenia, |za duo zapachw do powchania
00:12:45:Za duo k penych kwiatw do biegania
00:12:56:adnych regu do przestrzegania
00:13:00:Oto kim chc by
00:13:04:wiat bez ograniacze
00:13:07:Oto wiat, ktrego chc
00:13:12:Bez regu i odpowiedzialnoci
00:13:16:Sam dla siebie, cakiem wolny
00:13:20:wiat bez ogranicze
00:13:26:Dla mnie
00:13:31:Na razie, domowe psy!
00:13:33:Nigdy wicej nie bdziecie mwi co mam robi, |bo jestem dzikim psem.
00:13:40:Hej, chopaki, zaczekajcie na mnie!
00:14:54:Niezy wybr da, co?
00:14:56:Hmm, widz, e umiesz sobie poradzi.
00:14:59:To si rzuca w oczy?
00:15:02:Znam si na tym.
00:15:06:To pewnie medal z twardej szkoy ycia.
00:15:10:Tak. Ja, eee, wanie j skoczyem.
00:15:15:Wic znasz ten numer.|Jak kady uliczny pies.
00:15:24:liczny skok. |To znaczy... to dziecinnie proste..
00:15:29:No jasne.
00:15:41:Masz swj wasny styl, nieprawda?
00:15:47:Suchaj, ulica to nie miejsce dla ciebie.
00:15:49:Nie przeyjesz tu nawet piciu minut.
00:16:15:Z drogi, kundlu!
00:16:24:Scamp, ja...
00:16:27:Scamp? O nie.
00:16:30:Tramp!
00:16:51:Skacz po kanapie...
00:16:53:I bawi si koszami.
00:16:57:I niszcz rzeczy!
00:17:02:eby tylko mieli kapelusz do gryzienia.
00:17:10:Do widzenia acuchy! |Witaj wolnoci!
00:17:13:Dalej, Buster!
00:17:15:Tak trzymaj Buster! |Wykop go z gry Buster!
00:17:25:Wic...|Czy ktry z was psiaki myli...
00:17:29:e mgby pokona Bustera?
00:17:31:Nie bjcie si!
00:17:33:Dalej, dalej!
00:17:38:Tak jest chopcy, |psy z wysypiska rzdz tym miastem!
00:17:43:I Buster rzdzi wysypiskiem!
00:17:48:Angel! Angel! |Powiedz mi...
00:17:51:Kto jest krlem wysypiska?
00:17:53:Oczywicie ty, Buster.
00:17:55:A to jest twoje krlestwo.
00:17:59:- To moja dziweczyna. |- Nie jestem twoj dziewczyn.
00:18:03:Nie nale do nikogo.
00:18:23:Hej, hej. Chopaki spjrzcie. |Powiedziabym, e mamy nowego kandydata.
00:18:27:- Ten may domowy piesek? |- Masz obro!
00:18:31:Tak.
00:18:34:Hej, hej, hej! Uwaaj!
00:18:36:Spokojnie sodziutki. |Mam ze dowiadczenia ze szczeniakami.
00:18:41:Hej, hej, hej, hej. Hej, Ruby.
00:18:44:Jestem najwaniejszym psem tutaj.
00:18:46:I nikt nie przyczy si do nas |bez mojego pozwolenia.
00:18:50:Wic jak si nazywasz may?
00:18:53:Nazywam si Scamp.
00:18:56:C, Scamperoo.
00:18:59:Zobaczye nas na zabawie i pomylae, |e mgby si przyczy?
00:19:02:- No wanie. |- Przykro mi, ale mam dla ciebie z wiadomo...
00:19:06:niewiele psw domowych |dostao si do tej paczki.
00:19:09:- Nie jestem psem domowym. |- Ach tak?
00:19:11:Wic c masz na szyi?
00:19:16:- Hej, psie w konierzyku! |- Jak wyglda ycie na kocu acucha?
00:19:20:Porzuciem ycie psa domowego.
00:19:23:Nic tylko reguy, reguy, reguy.
00:19:26:Chc by dziki i wolny tak jak wy, chopaki.
00:19:30:No nie wiem.
00:19:32:Przecitny domowy pies nie wie |jak to jest poza domem.
00:19:35:Powiedz mu, Buster! Powiedz!
00:19:41:Na wysypisku
00:19:44:Odrzucilimy poprawno
00:19:47:Pokor i skromno
00:19:51:Dobre maniery i stateczno
00:19:56:Zawsze poeramy miso
00:19:59:Nasze paszcze nie s schludne
00:20:01:I cho nie jestemy stateczni
00:20:03:Jestemy peni energii
00:20:06:Bez uderze i klapsw
00:20:08:Rwnie dobrze moesz by i kotem
00:20:11:Na wysypisku
00:20:14:Wsplnota
00:20:17:Wsplnota
00:20:37:Nie jestemy adn elit
00:20:41:Lecz klas najnisz od gw do ap
00:20:45:Nasze czyny s zoliwe,| nasze krzywdy czyste
00:20:48:Jestemy psotnikami
00:20:51:A na to nie ma lekarstwa
00:20:55:Na wysypisku
00:20:58:Wanie tu na wysypisku
00:21:02:Wstp na wysypisko
00:21:05:Wyrzutki spoeczne
00:21:13:Nie jestemy niczyimi |perfumowanymi psiakami
00:21:17:Gdy chcemy zmokn - mokniemy
00:21:20:Tutaj lito odkadamy na pk
00:21:23:Jedyn osob, o ktr sie troszczysz
00:21:26:Jeste wanie ty
00:21:30:Tu na wysypisku
00:21:33:Zobacz, e tak jest
00:21:37:To my tworzymy to miejsce
00:21:40:Wyrzutki spoeczne
00:21:45:Nie przeszkodzi nam aden hycel
00:21:49:- Poka jaki jaki jeste|- Bd kim chcesz
00:21:52:Tu na wysypisku gdzie mieszkamy
00:21:58:Chaos i problemy,| ktrych jestemy sprawcami
00:22:04:adnych bezpiecznych zabaw| psw domowych
00:22:09:W dzie ryzykujemy, noc walczymy
00:22:13:Spokojne ycie jest nie dla nas
00:22:16:Jestemy brutalni, goni |i bardzo dumni z naszych pche
00:22:20:Kocham tego faceta!
00:22:22:Wanie tu
00:22:26:Na wysypisku
00:22:29:Zobacz to sam
00:22:33:Wstp na wysypisko
00:22:37:Tylko tu na wysypisku
00:22:40:My je tworzymy
00:22:47:- piewaj z nami chopcze!
00:22:49:Wyrzutki spoeczne
00:22:59:Co za emocje! |W domu nigdy by mi na to nie pozwolili.
00:23:02:Wic uwaasz, e naprawd wiesz |co to znaczy mieszka na wysypisku?
00:23:07:On to wie, Buster. |Widziaam jak sobie radzi w alei.
00:23:12:- Tak, tak. |Popatrzcie na t sztuczk.
00:23:21:Masz talent, ale to nie jest takie proste.
00:23:30:Kady dzie tutaj to jak test na przetrwanie.
00:23:33:- Test! Piknie! |- Tak, tak, tak, tak! Dobrze!
00:23:37:Kochanie, zawsze mam najlepsze pomysy, |kiedy jeste w pobliu.
00:23:41:- Dlatego wanie jeste moj dziewczyn. |- Nie jestem twoj dziewczyn.
00:23:45:Dobrze Scamp, damy ci szans...
00:23:49:ale bdziesz musia przej |may test odwagi...
00:23:52:w alei Rega.
00:23:54:- Cooo? W alei Rega? |- Ale nigdy jeszcze tego nie prbowalimy.
00:23:56:Chod. Nie suchaj ich. |Ja wierz w ciebie dzieciaku.
00:23:59:To tylko taki may test, |e jeste prawdziwym psem.
00:24:04:Spokojnie. Nie boj si niczego.
00:24:07:To wanie mi si w tobie podoba. |Jeste odwany.
00:24:15:- Dzwonia do schroniska?|- Tak kochanie. Nie ma go tam.
00:24:19:Och, Tramp. Scamp nigdy nie by |poza domem ca noc.
00:24:23:- Tyle si mogo sta. |- Spokojnie gobeczko.
00:24:26:Znajdziemy go, zanim wpakuje si |w powane kopoty.
00:24:29:Och, panno Lady!
00:24:33:Przybylimy tak szybko jak moglimy.
00:24:39:Wujek Jock! Wujek Trusty! |Scamp uciek!
00:24:43:Nie martwcie si mae damy.
00:24:45:Odziedziczyem po dziadku|doskonay wch.
00:24:52:Powiedzcie, czy kiedykolwiek opowiadaem |wam dziewczynki...
00:24:55:o tym jak uratowaem waszemu ojcu ycie?
00:24:59:- Nie! |- Nie!
00:25:00:- Tak!
00:25:01:Ojej! On znowu zaczyna.
00:25:04:Mwiem wam ju, z nim nie ma ycia.
00:25:07:Scamp bdzie mia prawdziwe kopoty, |kiedy wrci do domu.
00:25:12:- Tak.
00:25:14:- Ja nie chc eby wraca.
00:25:16:Tak. Kogo to obchodzi?
00:25:17:Niech sobie idzie,|skoro jest taki gupi.
00:25:19:Zao si, e kto przejecha po |jego wielkim, tustym, eee...
00:25:27:Naprawd za nim tsknimy mamo.
00:25:30:Wkrtce wrcimy z waszym bratem.
00:25:33:Wasz ojciec biega dwa razy szybciej |ni inny pies o poow modszy.
00:25:42:Trzeba tylko uy kilku zapomnianych mini. To wszystko.
00:25:45:Lady, Tramp, idziemy.
00:25:49:Chod. Nie mylmy o tym |w jakie kopoty moe si wpakowa.
00:25:53:ZAKAZ WSTPU|- Dobrze, Scamp.
00:25:56:Przynie puszk z alei.
00:26:44:Na razie.
00:27:17:- To on! To on! |- To Reg!
00:27:46:Gdzie, o gdzie mj may piesek...
00:27:50:Nie uciekniesz mi tym razem.
00:27:58:Mam ci ty may huncwocie.
00:28:04:Hej! Hej, wyno si! |Co? Wcieke si??
00:28:09:Wariat...
00:28:26:Posiedzisz sobie za to|w schronisku, stary.
00:28:30:To napad na pojazd|urzdnika miejskiego.
00:28:36:I to w dodatku na pikny|i nowoczesny pojazd.
00:28:39:Dwa konie mechaniczne|i pali tylko litr na kilometr.
00:28:45:Uratowae mi ycie.| Nikt inny by si na to nie odway.
00:28:51:- Widzielicie? |- Czy to moliwe?
00:28:53:Scamp to prawdziwy huragan.
00:28:56:Oddae wszystkim wielk przysug.
00:28:58:Tak, praktycznie jeste bohaterem.
00:29:05:- Nie powinien zosta naszym szefem? |- Hej, hej, hej.
00:29:07:Wszystko zrobie le dzieciaku. |Na wysypisku kady pies troszczy si o siebie.
00:29:11:Widz, e musimy podda ci| nastpnemu testowi.
00:29:16:Co tylko chcesz, Buster.
00:29:21:- Czy kto to otworzy? |- Dobrze, dobrze, dobrze.
00:29:29:- Czy jest wystarczajco otwarte? |- Doskonale, Mooch.
00:29:31:- To si nazywa uy gowy. |- Dzikuj jeszcze raz.
00:29:39:Idziesz, mj bohaterze?
00:29:49:Uderzyem w pot.
00:30:07:To jest cudowne. To jest ycie.
00:30:10:W domu nigdy bym tego nie robi.
00:30:13:Po tym jak zdam nastpny test bd...
00:30:15:najlepszym psem wysypiskowym |jaki kiedykolwiek istnia!
00:30:18:Nie wydaje mi si.| Moesz by dobry...
00:30:22:ale nigdy nie bdziesz lepszy od mistrza.
00:30:25:Zaczyna si.
00:30:26:Ruby ma racj!|Za moich czasw by pies,
00:30:29:z ktrym nikt|nie mg si rwna.
00:30:32:- Tramp. |- Kto?
00:30:35:Nauczy Bustera wszystkiego| o yciu na ulicy.
00:30:39:Kopoty Bustera byy problemami Trampa.
00:30:41:A problemy Trampa |byy problemami Bustera.
00:30:45:Ten pies by wspaniay.
00:30:47:- Ale w kocu nas opuci. |- Opuci nas wszystkich!
00:30:51:Wszystko mu si udawao.
00:30:53:Raz podobno zwin|cay wzek misa!
00:30:57:Tak, i potem sklepikarz goni go |ca drog do rzeki.
00:31:04:Nie. To byli hycle.
00:31:07:- Ilu? |- Co najmniej tuzin.
00:31:12:Albo dwa.
00:31:14:Teraz tak myl, e to bya policja i kawaleria...
00:31:18:Zapdzili go w puapk.
00:31:20:By osaczony.
00:31:23:Ale jeli Tramp mia odej...
00:31:25:chcia to zrobi w swoim stylu.
00:31:33:I co si stao?
00:31:37:Nigdy go wicej nie widzielimy.
00:31:39:Mwi, e kiedy wiatr wieje...
00:31:42:cigle mona usysze jego wycie.
00:31:47:- Wow! |- Dobrze, dobrze.
00:31:50:To nie byo tak.
00:31:54:Spotka dziewczyn, rozumiesz? |Krlow przedmiecia.
00:31:58:Nawet teraz jej imi...
00:32:00:pozostawia niesmak w moich ustach.
00:32:04:Lady.
00:32:06:Ale on spotka prawdziwa mio.
00:32:09:Zdradzi mnie! Nie mona mie rodziny| i jednoczenie by psem z wysypiska.
00:32:13:Wic postawiem mu |ultimatum - ja albo ona.
00:32:18:A on wybra wygodne ycie.
00:32:21:Z obro na szyi.
00:32:23:Spanie na dywanie. Wasna miska!
00:32:27:ycie na poduszkach!
00:32:32:To wtedy nauczyem si pierwszej |reguy psa z wysypiska
00:32:36:Problemy Bustera to problemy Bustera.
00:32:42:Tramp mia zwyczaj tak si drapa.
00:32:45:- Jeste jakim jego krewnym?
00:32:47:- Kto, ja? Nie ma mowy!
00:32:49:Dobrze. Bo gdyby by, miaby kopoty.
00:32:57:Racja, Buster.
00:33:05:To niemoliwe tato. |To nie moe by prawda.
00:33:09:Zrezygnowae z tego wszystkiego? |Co moe by od tego lepsze?
00:33:13:- Wszystko w podku? |- Kto, ja? Tak. Tak, pewnie.
00:33:18:Co ty tutaj robisz? Czy nie masz cudownej |rodziny, do ktrej mgby wrci?
00:33:23:Co za rnica? |Wszystkie rodziny s takie same.
00:33:26:Ka ci si kpa i spa w ku...
00:33:30:i musisz je wszystko z miski.
00:33:32:A kiedy pada musisz siedzie w domu.
00:33:35:Jednym sowem jeste szczciar, e nigdy |nie musiaa mieszka w domu.
00:33:39:- Znw si mylisz. |- To znaczy, e miaa rodzin?
00:33:43:Waciwie to mieszkaam u piciu rodzin.
00:33:48:- Zawsze mi si zdawao,| e jedna to za duo.
00:33:50:Gdy kto bra mnie do siebie|i ju mylaam,
00:33:56:"to jest moja rodzina",
00:33:59:wyprowadzali si,|mieli dziecko, albo uczulenie...
00:34:04:I znw ldowaam na ulicy.
00:34:08:Poczekaj chwil. |Ty naprawd chcesz y w rodzinie?
00:34:12:- Przecie masz Bustera. |- Buster! Nie moesz mu o tym powiedzie.
00:34:16:- Wyrzuci mnie. |- Nie martw si. Twj sekret jest bezpieczny.
00:34:20:- Obiecuj. |- Dziki.
00:34:27:Wic jeste dziewczyn Bustera?
00:34:30:Nie jestem jego dziewczyn! |Nie nale do nikogo.
00:34:34:Psy z wysypiska to nie rodzina, |ale c mam lepszego?
00:34:39:Czego wicej moesz potrzebowa? |Przecie tak yjc...
00:34:42:- Moesz wstawa pno lub kopa... |- Uciekaj!
00:34:44:- Tak. Lub gra, lub kopa lub... |- Uciekaj!!
00:34:47:- No wanie. Lub goni koty... |- Nie! To znaczy - Uciekaj!
00:35:04:Dalej!
00:35:11:Angel!
00:35:13:Angel! Angel, pom! Utknem! |Popiesz si!
00:35:38:Scamp? Scamp!
00:35:43:Scamp! Gdzie jeste?
00:35:46:Scamp? Scamp!
00:35:51:Przepraszam. |Szukam wanie...
00:35:55:I...zdaje si, e co mam.
00:35:59:Tak? Jeste pewien?
00:36:03:Prawie na pewno go mam! Tdy.
00:36:07:Dalej, gobeczko.
00:36:15:- Och, patrz! |- Scamp!
00:36:19:Och, prosz.
00:36:28:Scamp!
00:36:33:Dziki Bogu.
00:36:36:Peruka! Och, wywchae peruk!
00:36:39:- Jeste beznadziejny.
00:36:43:Przykro mi, panno Lady.
00:36:46:Dalej. Musimy szuka dalej.
00:36:51:Nie powinienem by by |dla niego taki szorstki.
00:37:10:Scamp?
00:37:12:- Wszystko w porzdku? |Tak si martwiam...
00:37:14:- Martwia si? |- Tak, w podku.
00:37:18:Ogarnij si, domowy psie.
00:37:23:Musi by lepszy sposb na wzicie kpieli?
00:37:26:Zaufaj mi, nie ma lepszego sposobu.
00:37:35:Dziwne. Jak to zrobia?
00:37:37:- Talent. |- Chc sprbowa.
00:37:45:To byo pikne.
00:37:47:- Naprawd jeste psem domowym. |- Ach, tak?
00:37:53:- Jeste dziwna. |- O nie, to ty jeste dziwny.
00:37:57:- Och, tak? |- Scamp.
00:38:07:Nigdy przedtem czego takiego nie czuem
00:38:11:Ona sprawia, e dr
00:38:14:I teraz widz, e jest co wicej
00:38:19:Ni tylko bieganie
00:38:23:Moje serce nigdy nie bio tak szybko
00:38:27:Myl o nim cigle
00:38:31:I jestem tak szczliwa
00:38:33:I chc, eby on te by
00:38:39:To zadziwiajce, kto jest w moim yciu
00:38:43:Moe nawet mnie kocha
00:38:48:Nigdy nie mylaem, e mog tak si czu
00:38:55:To jest szalone, co w moim yciu
00:39:00:To lepsze ni sen
00:39:04:Nigdy nie mylaam, e mog tak si czu
00:39:16:Ona rozgrzewa mnie i uszczliwia
00:39:20:On si umiecha, a ja nie wiem co si dzieje
00:39:24:Przez wszystkie te uczucia
00:39:27:Zadaj sobie tylko jedno pytanie
00:39:31:Czy to jest mio
00:39:32:Czy to jest mio
00:39:36:- To wariactwo |- Prawie nie mog mwi
00:39:40:- Kiedy tylko ona |- Kiedy tylko on
00:39:42:Mwi cze
00:39:45:Nigdy nie mylaam, e mog tak si czu
00:39:49:Nigdy nie niem, e mog to czu
00:39:52:Nigdy nie czuem, e mog to czu
00:39:57:W ten
00:40:01:Sposb
00:40:36:Jej, wspaniaa okolica. Snob Hill.
00:40:39:Hej, pan nigdy nie zostawia bramy otwartej.
00:40:43:- Dalej, Tramp. |- O nie! Musimy ucieka.
00:40:46:Dlaczego? Co si stao?
00:40:52:Uspokj si. |Robimy wszystko co tylko moemy.
00:41:04:Och, odnajdziemy go. |Bye najlepszym psem z ulicy.
00:41:09:I cigle wierz w starego Trampa.
00:41:12:Stary Tramp?
00:41:14:Gdyby tylko stary Tramp by tutaj.
00:41:19:Spokojnie Tramp! |Jutro znajdziemy Scampa.
00:41:25:- Czy Tramp jest twoim ojcem? |- Ja, um... Nie, zaczekaj!
00:41:30:Angel, poczekaj!
00:41:40:- Znalelicie go? |- Moe jutro.
00:41:47:Scamp. Niedobry Scamp.
00:42:11:- Nie mylaem, e bd tak za mn tskni. |- Nie mylae, e bd tskni?
00:42:15:Nie uwierz, e ucieke z takiego domu.
00:42:20:- Nie wiesz jak tam byo. |- Nie, nie wiem.
00:42:24:To musi by straszne, gdy kto si |troszczy o ciebie tak bardzo.
00:42:29:Ja chc by dziki i wolny. |Tutaj nigdy taki nie bd.
00:42:33:Oddabym wszystko za to co ty masz.
00:42:36:A ja oddaabym wszystko za to, |eby mie to, co masz ty.
00:42:42:Dalej, Scamp. |Moemy uciec razem.
00:42:45:Nie potrzebujemy ich.
00:42:47:Angel, czy ty nie rozumiesz?
00:42:49:Jeszczej jeden test i w kocu |przestan by psem domowym.
00:42:53:- Ja nale do ulicy. |- Nie, nie naleysz.
00:42:57:Jeste ponad to, Scamp. |I to mi si w tobie podoba.
00:43:07:Dalej Scamp. Idziemy.
00:43:42:Patrz!
00:43:57:Uwaam, e powinnimy dalej szuka.
00:43:59:Och, nonsens! Jest czwarty lipca. |Czas zabawy.
00:44:03:Moesz szuka dalej po pikniku.
00:44:06:Ciociu Saro, naprawd nie mamy |humoru na witowanie.
00:44:09:No dalej. Scampowi nic nie bdzie. |Znajdziecie go.
00:44:13:Ale najpierw zjedzmy.
00:44:18:May Scamp nie zniszczy mojego wita.
00:44:21:Spokojnie, spokojnie.
00:44:34:Wiedziaem.
00:44:36:Piknie. |Scamp!
00:44:40:Spjrz tam. Widzisz t rodzin?
00:44:43:Chodzi ci o tamt rodzin?
00:44:46:Nie, t tutaj.
00:44:49:Pora na ostateczny test. |Chc eby zniszczy ich piknik...
00:44:52:i porwa kurczaka...
00:44:55:prosto spod nosa tego psa domowego.
00:45:00:Niczego nie musisz udowadnia, Scamp. |Po prostu odejd.
00:45:04:- Od kiedy si tak troszczysz? |- Mylaam, e jeste ponad to.
00:45:07:Spokj Angel!
00:45:10:No dalej, chopcze. |Chcesz by dziki...
00:45:14:i wolny, nieprawda?
00:45:16:To bdzie kosztowao ci tylko jednego |soczystego kurczaka.
00:45:20:Tak, powinienem by wiedzie. Pies domowy jest |zawsze psem domowym.
00:45:25:Nie jestem psem domowym!
00:45:39:Scamp wrci!
00:45:42:Och, najwitsi! Och!
00:45:44:- Scamp!
00:45:45:- Potwr!
00:45:47:- Scamp wrci! Scamp wrci! |- Och, mj biedny...
00:45:49:- Scamp chcie bawi! |- Scamp?
00:45:52:- Wracaj! |- Gdzie on pj? |- Pora na zabaw, chopcy!
00:46:28:Aha! |Ty...
00:46:30:Ty may diable! |Nie zapomniaem ciebie!
00:46:33:Zamkn ci w klatce! Przysigam!
00:46:47:- Piekny skok. Zgubiem go. |- Nie bybym tego taki pewien.
00:46:54:Uspokj si.
00:46:56:- Nie wrc do domu. Nie zmusisz mnie. |- Wiem, wiem, spokojnie.
00:47:01:Chc tylko porozmawia. |Wic, co ty tutaj robisz?
00:47:05:Jest wspaniale, tato. Psy z wysypiska nauczyy |mnie wszystkich sztuczek.
00:47:08:Chodz gdzie chc, robi co chc. |Bez acucha, bez ogranicze...
00:47:12:I adnego szacunku dla cudzego obiadu?
00:47:15:Tak jest wanie na ulicy.
00:47:17:Ale przecie ty o tym wiesz?
00:47:21:Ustanawiasz reguy, ale sam ich nie przestrzegae|bdc w moim wieku.
00:47:25:To dlatego mi nie powiedziae,| e bye psem z ulicy?
00:47:28:Nie chciaem takiego ycia dla ciebie, |bo znalazem co lepszego.
00:47:32:- Znalazem mio. |- Och, czy to nie cudowne?
00:47:37:Myl, e zaraz si rozpacz.
00:47:39:- Widz, e si ani troch nie zmienie. |- Wic znw si spotkalimy.
00:47:44:Jak za starych czasw...
00:47:46:zanim odrzucie wszystko...
00:47:49:co czyni psa psem.
00:47:51:- On mwi, e go zdradzie. |- Po tym, jak spotkaem twoj mam...
00:47:54:Myl, e Buster jest zazdrosny.
00:47:56:- Zdradzie mnie! |- Zakochaem si!
00:47:59:Dokonae wyboru.| Teraz jego kolej wybiera.
00:48:02:- No dalej, dzieciaku. |- Nie wiesz jaki on naprawd jest, synu.
00:48:05:- Wracasz do domu. |- Syszysz? Tatu znowu mwi co masz robi.
00:48:09:- Nie pasujesz tutaj. |- A on chce ci znowu przywiza do acucha.
00:48:14:- Ja ci oferuj wolno. |- Scamp.
00:48:15:- Scamp. |- Scamp.|- Scamp!
00:48:17:- Wybieraj.|- On nie ma wyboru!
00:48:19:Ja wiem, co jest dla niego najlepsze!
00:48:23:Nie! Ty wiesz, co jest najlepsze dla ciebie!
00:48:26:C, nie jestem tob, tato. |Jestem psem z wysypiska!
00:48:32:To mj chopak.
00:48:38:Myl, e s pewne rzeczy, |ktrych musisz si sam nauczy.
00:48:42:Wrcisz kiedy zechcesz. |Drzwi zawsze bd otwarte.
00:48:47:Cakowicie domowy pies.|Co ja ci mwiem, may?
00:48:51:Nie nauczysz starego psa| nowych sztuczek.
00:49:05:Hej, Scamp!|To ci czyni psem domowym.
00:49:16:Zrobie to!| Teraz jeste psem z wysypiska!
00:49:22:Ja... Ja jestem psem z wysypiska.
00:49:24:- Udao ci si.
00:49:26:Zasuye sobie.
00:49:34:Jestem psem z wysypiska!
00:49:49:- Jak moge to zrobi?|- Nie przesadzaj, Angel.
00:49:52:On jest twoim ojcem. Id za nim.|Nie jeste taki jak my.
00:49:56:Jeste dobry, przyzwoity i miy.
00:49:59:Ulica to zniszczy jeli zostaniesz.
00:50:02:Ale ja dokonaem tego. |Zawsze o tym marzyem.
00:50:05:Marzye o czym? O tym?
00:50:10:Masz dom i rodzin, ktra ci kocha.
00:50:14:- Nie jeste taki jak my, Scamp.|- O, tak, tak, racja.
00:50:18:Sprawdmy. |Jest dobry i przyzwoity i miy.
00:50:23:Nieprawda Scamp?
00:50:27:- Chcesz by pieskiem domowym?|- Nie!
00:50:30:Bo wiesz co myl o psach domowych.
00:50:33:Hej, odczep si! |To ona chce by psem domowym, nie ja!
00:50:39:- Nie! Nie to miaem na myli.|- Czy to prawda, Angel?
00:50:43:- Myl, e ycie w rodzinie nie jest takie ze.|- Syszycie to chopaki?
00:50:46:Ona chce by pieskiem domowym.
00:50:49:- Och, ona chce by pieskiem domowym.|- Chce nosi obro. Chce nosi obro.
00:50:53:- Nie jeste psem z wysypiska.|- Zgadza si, Buster.
00:50:56:Nie jestem. Nigdy wicej.
00:50:59:Nie jestem take twoj dziewczyn.
00:51:02:Och, bd kopoty.
00:51:06:Moe ty tutaj pasujesz.
00:51:08:- Och, przesta.|Gdzie twoje poczucie humoru?|- No przesta. Mt tylko...|My tylko artowalimy'!
00:51:11:Hej, Angel!
00:51:14:Kto jej potrzebuje? |Niech sobie znajdzie aosn rodzink.
00:51:18:Tam jest jej miejsce.
00:51:20:Angel.
00:51:26:Angel?
00:51:29:Angel! Angel!
00:51:35:Nie to miaem na myli, Angel.|Nie wiem co mylaem.
00:51:40:Naprawd.
00:51:45:Angel, gdzie jeste?
00:51:48:Tak jak si spodziewaem,|poszed szuka Angel.
00:51:55:Piknie.|Czas wyrwna stare rachunki.
00:52:02:Stj tam, ty kundlu.
00:52:15:Co do...
00:52:18:Tym razem mi nie uciekniesz.
00:52:25:Cudownie. Mam wszystko co zawsze chciaem mie|a to jest nic nie warte.
00:52:33:Chod tutaj, ty may huliganie!
00:52:46:Buster!
00:52:57:Mam ci. Zobaczmy...
00:53:01:Bez obroy, a wic to bdzie dla ciebie| podr w jedn stron.
00:53:15:Och, to nie byo mdre pozwoli mu| cign obro.
00:53:18:Jak mogem by tak gupi?
00:53:21:Tata mia racj.|Buster to tylko kopoty.
00:53:26:auj, e nie jestem w domu.
00:53:37:Zawsze jest
00:53:39:Aby ogrza ci w chodzie
00:53:44:Zawsze jest
00:53:47:By osoni ci przed deszczem
00:53:51:Zawsze jest by ci ochroni
00:53:54:Przed upadkiem
00:53:57:Zawsze jest
00:53:59:By pomc ci wsta
00:54:03:Rodzina
00:54:09:Po twojej stronie
00:54:12:Na kad twoj prob
00:54:15:Ramiona szeroko otwarte
00:54:18:Zapraszajc by zosta
00:54:21:Wystarczajco blisko
00:54:24:By sucha pieni twego serca
00:54:27:Zawsze jest by ci pomc
00:54:31:W twojej drodze
00:54:33:Rodzina
00:54:35:Rodzina
00:54:38:Rodzina
00:54:41:Czym jest rodzina
00:54:47:Opiekucze i czyste serca
00:54:53:Chtne do dzielenia si mioci
00:54:59:Mio, ktra ci otacza
00:55:02:Wszdzie
00:55:05:Zawsze jest
00:55:07:- By powita ci w zimie|- Oto czym jest rodzina
00:55:11:Ramiona szeroko otwarte
00:55:13:- Zapraszaj ci by zosta|- Zawsze po twojej stronie
00:55:17:By sucha pieni twego serca
00:55:19:By sucha pieni twego serca
00:55:22:Zawsze jest aby ci pomc|na twojej drodze
00:55:28:- Rodzina|- Zawsze jest
00:55:31:- Rodzina|- Rodzina
00:55:35:Rodzina
00:55:49:- Scamp?|- Angel!
00:55:52:- Scamp!|- Uciekaj std! Ciebie te zapie!
00:56:07:To ci uspokoi, ty wariacie.
00:56:10:Mylae e mnie oszukasz?|Nie dzisiaj.
00:56:18:Hej dzieciaku, wyglda na to,|e wrzuci ci do zej celi.
00:56:24:Hej, Reg.|Dawno si nie widzielimy?
00:56:35:Znalazam was! Musimy i!|Szybko! Scamp jest w niebezpieczestwie!
00:56:38:- Scamp. |- Jest w psiarni.
00:56:58:Trzymaj si synu!
00:57:03:Trzymaj apy z daleka od mojego syna!
00:57:15:apy z daleka od mojego ojca!
00:57:41:Tak, policzy mu wszystkie koci.
00:57:57:Tato?
00:58:05:Tato, zrobie to!
00:58:07:Wygrae!|Jeste wspaniay!
00:58:10:Ju dobrze.|Musimy i.
00:58:13:Aha, to ty.|Ju nie uciekniesz.
00:58:21:Puszczaj! Puszczaj! O nie!|Ooo, zlituj si!
00:58:24:Och, pu... puszczaj!
00:58:29:Czy ognie sztuczne| nie s dzi pikne?
00:58:34:Angel! Angel!
00:58:39:- Chodcie oboje.|- Hej, hej, hej, hej, hej!
00:58:41:A co ze mn?|Twoim starym kumplem? Zabierzcie mnie!
00:58:43:Ca walk staem po waszej stronie?| Hej, wracajcie!
00:58:45:Co? Odchodzicie beze mnie?
00:58:54:- Tato?|- Synu.
00:58:57:Bardzo przepraszam.
00:58:59:Nie powinienem by ucieka.
00:59:03:Kdziorku, moe ja te byem| dla ciebie zbyt surowy.
00:59:07:Nie widz adnych przeszkd,| abymy czasem poszli nad rzek...
00:59:10:i wykpali si przy ksiycu.
00:59:12:- Co ty na to?|- Naprawd? Ty i ja?
00:59:15:Twj ojciec cigle pamita |jaki by w modoci.
00:59:18:Znalazem go.
00:59:22:Znalazem go,|tym razem na pewno!
00:59:25:- Znalazem go!|- Och, niczego nie znalaze! Znowu!
00:59:30:- Do tej pory znalaze sze kotw,|trzy wistaki, dwa szczury...|- Bd dla niego wyrozumiay wujku.
00:59:34:Nie, nie bd Scamp!|Pi latajcych winek, kilka owadw...
00:59:39:Och! Scamp?
00:59:42:To jest Scamp.
00:59:45:No tak. Nigdy nie usysz|koca tej historii.
00:59:51:- Gotowy na powrt do domu, kdziorku?|- Nie cakiem, tato.
00:59:54:Jest jeszce jedna rzecz,|ktr musz zrobi.
00:59:59:Czy oczy mnie nie myl?|Hej, Scamp!
01:00:03:Scamp jest tutaj!|Ucieke od hycla!
01:00:06:Tak, ale nie dziki tobie.
01:00:09:Przesta.| Znasz przecierz nasze motto.
01:00:11:Moesz zatrzyma swoje motto...
01:00:14:ale nie to.
01:00:18:Wracam do domu, gdzie jest moje miejsce.
01:00:23:Na razie, Buster.
01:00:26:Hey, nie trafie! H?
01:00:38:- To moja krew.|- Wracajmy do domu, tato.
01:00:41:Hej Scamp, wracaj!|Nie moesz mnie tu zostawi!|Nie jeste psem domowym!
01:00:46:Dobrze wygldasz, Buster.|mieci dodaj ci szyku.
01:00:51:Nikt nie poda mi apy?
01:00:53:Dom brzmi wspaniale.
01:00:55:Z du iloci dzieci|i moc buziakw.
01:01:00:Jeli mnie opucicie,| nigdy nie bdziecie mogli wrci.
01:01:02:Au revoir, Buster.|Byo, jak to sam powiedziee, "piknie".
01:01:07:Psy! Nie moecie mnie tutaj zostawi!|Ja tylko artowaem.
01:01:11:Problemy Bustera nie sa tylko|problemami Bustera.
01:01:13:No dalej! Problemy Bustera|S problemami wszystkich.
01:01:20:Co to za zamieszanie?
01:01:22:- Scamp?|- Hej, Scamp! Scamp Wrci do domu! |Nareszcie!
01:01:28:Hej, Scamp, kocham ci!
01:01:32:Dobra robota Tramp.
01:01:37:Och, Scamp. Tak dobrze e wrcie.
01:01:44:Ty mierdzisz!
01:01:45:Musz ci wykpa.
01:01:49:Ale zajmiemy si tym pniej.
01:01:58:Jim, kochanie.|Myl, e Scamp przyprowadzi przyjacik.
01:02:03:Hej piesku.|Chod, nie bj si.
01:02:06:Wszystko dobrze.
01:02:09:Czy to ty pomagaa Scampowi|przetrwa na ulicy?
01:02:16:- Och! To may anioek.|- Angel! Angel!
01:02:22:Jim, kochanie, a moe bymy...
01:02:24:O nie nie, kochanie.|Tyle psw ile mamy w zupenoci|nam wystarczy.
01:02:28:Posuchaj, nie moemy...
01:02:30:Nie. Uh... Uh, nie moemy. Ja...
01:02:34:Och, co zrobi?
01:02:37:- Witaj w rodzinie, Angel.|- Angel!
01:02:41:W naszym maym, malekim|nie za duym, nie za maym domu
01:02:45:Wspaniaym, spokojnym|zawsze przyjaznym
01:02:47:Starym Nowoangielskim miecie
01:02:52:Witamy
01:02:54:Witamy
01:02:58:Odwied www.NAPiSY.info
